laden...
 

Nowiusienki Blog dla ciebie.

Prekursorski charakter dla pokoju

Obecny styl dla lazienki




Lena Magnone w swojej ksiazce dokonuje reinterpretacji twórczosci Marii Konopnickiej, ale oprócz tegoz stara sie tez zdemitologizowac jej zycie. Narzedzi az do tego dostarcza jej krytyka feministyczna i psychoanaliza postfreudowska, a przedmiotem analizy sa nie tylko utwory Konopnickiej, ale równiez listy do jej dzieci, których sama Magnone byla edytorka i redaktorka (ukazaly sie jako Ewidencje do synów i córek w 2010 roku). Naczelnym dazeniem autorki jest przelamanie ograniczajacych i prymitywizujacych interpretacji Konopnickiej: „przez sto latek Konopnickiej nie czytano, pania a sie poslugiwano” (s. 115) - stwierdza Magnone. Badaczka polemizuje tu z tezami stawianymi przez dotychczasowych naukowców Konopnickiej - miedzy pozostalymi Marie Szypowska, Aline Brodzka, Tadeusza Budrewicza. Wybiera natomiast taki model refleksji, gwoli którego wzorami sa Dawid Dybel i Grazyna Borkowska. Wydanie ksiazki Magnone laczyc mozna z obchodami stulecia smierci Konopnickiej (zmarla w 1910 roku), które faktycznie nie przynioslo obfitego plonu prac krytycznych (obok lektury Magnone ukazala sie wciaz praca zbiorowa Czytanie Konopnickiej pod redakcja Olgi Plaszczewskiej, Kraków 2011). Ten deficyt recepcji krytycznej potwierdza zas przekonanie Magnone o naszym, ze postac Konopnickiej jak i równiez jej twórczosc, budzace tak wiele kontrowersji za jej zycia, zastygly pózniej w jakims schemacie, który dla terazniejszych czytelników i badaczy zdaje sie calkowicie atrakcyjnosci wyzbyty. Pragnienie reinterpretacji, zywione za posrednictwem warszawska autorke, ma dlatego dwa kierunki - zobrazowac Konopnicka jako pisarke feminizujaca, poruszajaca tresci niepokojace i nieoczywiste oraz wprowadzic ja na powrót w zywiol lektury, uczynic bohaterka wspólczesnego dyskursu spolecznego. https://lustronazamowienie2.wordpress.com Drugi kontekst, w którym nalezy umiescic Konopnicka. Lustra i symptomy, sprzega sie z ozywionym ostatnio nurtem biografi i pisarek - tylko w tejze serii wydawniczej ukazaly sie biografie Dagny Juel, Marii Komornickiej i Heleny Modrzejewskiej, a niedawno Hanna Kircher opublikowala tam Nalkowska albo zycie pisane. Studium Magnone nalezy zatem do raz za razem szerszego pradu przepisywania krajowej historii literatury na nowo, przepracowywania jej pod katem nowych kulturowych wymagan, szukania takze tozsamosci przez polski ruch feministyczny. Glówna oska refleksji wyznacza u Magnone teza o dazeniu Konopnickiej do zdobycia twórczej jak i równiez zyciowej samodzielnosci, pragnieniu zapewnienia sobie przestrzeni wolnosci a mianowicie zarówno tej intelektualnej, jak i emocjonalnej a takze ciazenie ku obowiazkom spolecznym, relacjom ograniczajacym i wiazacym. Autorka rozpatruje zycie swojej bohaterki jako przepojone presja pochodzaca w równym stopniu z zewnatrz, jak i z samej osobowosci Konopnickiej. System spoleczny wzmacnia jedynie przerózne zyciowe klopoty poetki, staje sie katalizatorem, który wyzwala w niej samej tkwiace symptomy. Konopnicka staje sie twórczynia, ale tez ofiara narodowych fantazmatów. Zdaniem badaczki, Konopnicka czesciowo sama zatrudnia, czesciowo zas daje narzucic sobie rózne role, utozsamia sie z funkcjami, jakie przypisuja jej inni. Glównym takim lustrem (za terminologia lacanowska) jest recenzja Sienkiewicza z wiersza W górach, wydanego w roku 1876, w której pisarz nazywa ja jako „mlodziutka poetke”, ona zas wierzy po ten wizerunek, choc posiada 34 lata. Perspektywa ponizsza na dlugi czas okresla sposób prezentowania sie Konopnickiej, kreowania wlasnej biografii w listach, wplywa tez jednakze na recepcje jej twórczosci, konstruowana przez mezczyzn, calkiem protekcjonalnie traktujacych debiutujaca „panienke”, okreslajacych ja jako „córeczke” wieszczów (slowa Teodora Tomasza Jeza). Magnone przywoluje teze Lacana o utracie podmiotowosci pod wplywem Innego, uzywa jej, by uzasadnic aporie w twórczosci i biografii poetki. Podmiotowosc Konopnickiej zanika pod wplywem spojrzenia krytyków, którym kierunek wyznaczyl Sienkiewicz, ale tez pod dzialaniem wiary Konopnickiej w jego slowa. Po debiucie jej podmiotowosc stopniowo sie anihiluje, Konopnicka odzyskuje ja wówczas w czasie podrózy, zas wiec w latach 1890-1910, po czym na powrót daje sie „zamknac przy gabinecie luster” (s. 78) po powrocie do panstwie, kiedy to z roli „panienki” chodzi w funkcje „narodowej wieszczki”. Pogon zbyt prawda wlasnej egzystencji nie kon- czy sie przenigdy, jak sugeruje badaczka, zamilowanie wolnosci staje sie niespelnionym marzeniem poetki. Magnone w wlasnym dazeniu do demistyfikacji nie pozwala na utrwalanie mitów otaczajacych twórczosc Konopnickiej i wyraznie w skazuje, ze pozycja wieszczki i spoleczny konsensus w sprawie naszej jej roli byl wylacznie pozorny. Rewers jubileuszu hucznie swietowanego w Galicji stanowily spory i polemiki, jakie toczono na lamach prasy katolickiej, zarzucajacej poetce bluzniercza wiare w postulaty pozytywistyczne. W prasie tej przedstawiano jej jubileusz jako „wesele poganskie”, a przed takowym przedstawieniem bronily Konopni cka pisma socjalistyczne, pozytywnie do niej nastawione i okreslajace ja jako „poetke proletariatu”. Magnone wskazuje tez, ze Konopnicka, przyjmujac role wieszczki, osuwa sie w relikt. Jej improwizacje, wyglaszane po czasie obchodów jubileuszu, w pozytywizmie odbierano ironicznie, kojarzono z nieaktualnym juz modelem poezji romantycznej. Konopnicka obwolano wieszczka pozytywizmu, w czasie wówczas gdy ideal ten spowszednial, stracil znaczenie, jakie przypisywala mu poprzednia epoka, stal sie smieszny, klócil sie z nowym decorum. Uruchomione zostaja tu wiec kolejne zwierciadla - poetki pochylajacej sie nad najubozszymi i poetki narodowej (stworzone w trakcie rewolucji 1905 roku), które utrwalaja kierunki recepcji jej twórczosci na caly wiek 20. Sama Konopnicka podejmuje funkcje wieszczki, wypelnila anachroniczny mit w ramach równie anachronicznego swiatopogladu - siega bowiem po model patriotyzmu konfidencjonalny prawicowym nacjonalistom. Wprowadza az do swojej twórczosci ideal Naszego kraju jagiellonskiej, a wiec opresyjny wobec innych nacji. Jakim sposobem notuje Magnone, Konopnicka przed chwila w roku 1905, rozpoznajac siebie w Mickiewiczu z 1848 roku, zaczela pisac o „Polsce”. Biografia i literatura splataja sie w tym miejscu na kazdym kroku, bo autorka ksiaz- ki w swój interpretacyjny pryzmat wybiera relacje poetki z dwiema córkami - Helena jak i równiez Laura. Kluczem zas sluzace do poezji i biografi jak i równiez staje sie psychoanalityczne wyparcie a takze powiazana z nia teoria histerii. Wyparcie, zdaniem Magnone, stanowi zasadniczy mechanizm dla calego pokolenia pozytywistów: „tendencja pisarzy tej epoki sluzace do samoograniczania sie, rezygnacja sposród tej czesci wlasnego czlowieczenstwa, która nie miescila sie w sztywnym zestawie gotowych sluzace do zajecia ról” (s. 124). Stosunek Konopnickiej az do córek staje sie symptomem, a wiec - jakim sposobem pisze Magnone za Lacanem - „najbardziej czulym pomieszczeniem, w którym objawia sie ukryta prawda o samemu samym” (s. 128). Konopnicka ujawnia zatem swoje kompleksy, historie, uprzedzenia - nie zaakceptowac akceptuje nie- slubnego pociechy Heleny, Laure stara sie zas odwiesc od planów aktorskich. W koncu pewna córke zamyka w osrodku dla osób umyslowo chorych, za plecami drugiej zas pisze listy do kierowników najwazniejszych teatrów na ziemiach polskich, nie cofajac sie przed szantazem, byle jedynie uniemozliwic jej angaz jak i równiez debiut. Tropów tych zagmatwanych relacji szuka Magnone po nowelistyce Konopnickiej, dla której typowe okazuja sie postacie matek zastepczych - przeznaczonych czy nianiek, brak przy niej natomiast fi gury matki wlasciwej. Magnone powoluje sie czesto na tezy Grazyny Borkowskiej czy Ewy Paczoskiej, które pisaly o pierwszym pokoleniu pozytywistek. Mangone stwierdza tez, ze Konopnicka - podobnie jak Orzeszkowa i inne pisarki z tej epoki - dokonywala identyfikacji z ojcem, odrzucala zas matke i adekwatnie z tym zalozeniem - modyfikowala wlasna biografi e (twierdzac, ze matka zmarla dosc wczesnie, gdy tylko Konopnicka byla malym dzieckiem). Magnone bada mechanizmy wypierania kobiecosci i drogi, która ona powraca - wyparcie, dokonane poprzez poetke, odradza sie w postaciach do niej zbuntowanych córek (nalezacych w optyce autorki do pokolenia, za którego rzeczniczke uznac mozna Gabriele Zapolska - zupelnie inaczej juz traktujacej kobieca seksualnosc). Jak zauwaza Magnone, w nowelistyce Konopnickiej pojawiaja sie zupel- nie inne problemy, nietypowe dla swiatopogladu pozytywistycznego - seksualnosc, ale tez ambiwalentnie przedstawiane macierzynstwo. Kobieca seksualnosc jawi sie tu jako domena masochistyczna, ciemna, obsesyjna, kobieta jest bowiem niewolnica plci, a dziecko to meska sygnatura, sposób naznaczenia damy. Magnone wnioskuje, ze u Konopnickiej kobiete pietnuje jej wlasna natura, to za posrednictwem nia dokonuje sie zniewolenie, „falliczne oznakowanie” (s. 206), jednak sama poetka przenigdy tego eksplicite nie wypowiedziala. Magnone tropi zatem u Konopnickiej derridianskie faldy jak i równiez wiaze je z cialem, piesnia i rytmem, poprzez które wyraza sie kobieca podmiotowosc, a z pania a niezgoda na meska sila, dominacje i upokorzenie. Spiew sluzy do wypowiedzenia rozpaczy i buntu, pozwala wziac glos, który w pozostalych okolicznosciach jest tlumiony. Ciag poetycki to wolnosc jak i równiez kobiecosc, przeciwienstwo wyrazenia nalezacego do mezczyzny, a wiec zniewalajacego kobiecosc. Jezyk zenski uzewnetrznia sie poprzez rytm i ton, nalezy do Semiotycznego, nie mozna go wiec wyrazic poprzez Symboliczne (uruchomione zostaja tu opozycyjne kategorie, jakie wprowadzila Julia Kristeva swej analizie jezyka poetyckiego). Elementy te ujawniaja sie wlasnie w poezji ludowej Konopnickiej, która Magnone bada, uzywajac feministycznego klucza jak i równiez odrzucajac interpretacje spoleczna. Badaczka uwaza, ze ten trend lektury utrzymywano z powodu niepokoju wobec wyrazanej podskórnie w lirykach kobiecej jak i równiez matczynej rozkoszy. To kobieta wlasnie budzi opór, wzmacnia wiec umniejszajace klucze interpretacyjne. Magnone wprowadza bardzo zdecydowanie rozróznienie, uznajac, ze jedynie w liryce ludowej Konopnicka reprezentuje kobieca perspektywe, w czasie gdy wiekszosc jej twórczosci opiera sie na meskim punkcie widzenia. Lena Magnone w swojej ksiazce dokonuje reinterpretacji twórczosci Marii Konopnickiej, ale oprócz tegoz stara sie tez zdemitologizowac jej zycie. Narzedzi az do tego dostarcza jej krytyka feministyczna i psychoanaliza postfreudowska, a przedmiotem analizy sa nie tylko utwory Konopnickiej, ale równiez listy do jej dzieci, których sama Magnone byla edytorka i redaktorka (ukazaly sie jako Ewidencje do synów i córek w 2010 roku). Naczelnym dazeniem autorki jest przelamanie ograniczajacych i prymitywizujacych interpretacji Konopnickiej: „przez sto latek Konopnickiej nie czytano, pania a sie poslugiwano” (s. 115) - stwierdza Magnone. Badaczka polemizuje tu z tezami stawianymi przez dotychczasowych naukowców Konopnickiej - miedzy pozostalymi Marie Szypowska, Aline Brodzka, Tadeusza Budrewicza. Wybiera natomiast taki model refleksji, gwoli którego wzorami sa Dawid Dybel i Grazyna Borkowska. Wydanie ksiazki Magnone laczyc mozna z obchodami stulecia smierci Konopnickiej (zmarla w 1910 roku), które faktycznie nie przynioslo obfitego plonu prac krytycznych (obok lektury Magnone ukazala sie wciaz praca zbiorowa Czytanie Konopnickiej pod redakcja Olgi Plaszczewskiej, Kraków 2011). Ten deficyt recepcji krytycznej potwierdza zas przekonanie Magnone o naszym, ze postac Konopnickiej jak i równiez jej twórczosc, budzace tak wiele kontrowersji za jej zycia, zastygly pózniej w jakims schemacie, który dla terazniejszych czytelników i badaczy zdaje sie calkowicie atrakcyjnosci wyzbyty. Pragnienie reinterpretacji, zywione za posrednictwem warszawska autorke, ma dlatego dwa kierunki - zobrazowac Konopnicka jako pisarke feminizujaca, poruszajaca tresci niepokojace i nieoczywiste oraz wprowadzic ja na powrót w zywiol lektury, uczynic bohaterka wspólczesnego dyskursu spolecznego. https://lustronazamowienie2.wordpress.com Drugi kontekst, w którym nalezy umiescic Konopnicka. Lustra i symptomy, sprzega sie z ozywionym ostatnio nurtem biografi i pisarek - tylko w tejze serii wydawniczej ukazaly sie biografie Dagny Juel, Marii Komornickiej i Heleny Modrzejewskiej, a niedawno Hanna Kircher opublikowala tam Nalkowska albo zycie pisane. Studium Magnone nalezy zatem do raz za razem szerszego pradu przepisywania krajowej historii literatury na nowo, przepracowywania jej pod katem nowych kulturowych wymagan, szukania takze tozsamosci przez polski ruch feministyczny. Glówna oska refleksji wyznacza u Magnone teza o dazeniu Konopnickiej do zdobycia twórczej jak i równiez zyciowej samodzielnosci, pragnieniu zapewnienia sobie przestrzeni wolnosci a mianowicie zarówno tej intelektualnej, jak i emocjonalnej a takze ciazenie ku obowiazkom spolecznym, relacjom ograniczajacym i wiazacym. Autorka rozpatruje zycie swojej bohaterki jako przepojone presja pochodzaca w równym stopniu z zewnatrz, jak i z samej osobowosci Konopnickiej. System spoleczny wzmacnia jedynie przerózne zyciowe klopoty poetki, staje sie katalizatorem, który wyzwala w niej samej tkwiace symptomy. Konopnicka staje sie twórczynia, ale tez ofiara narodowych fantazmatów. Zdaniem badaczki, Konopnicka czesciowo sama zatrudnia, czesciowo zas daje narzucic sobie rózne role, utozsamia sie z funkcjami, jakie przypisuja jej inni. Glównym takim lustrem (za terminologia lacanowska) jest recenzja Sienkiewicza z wiersza W górach, wydanego w roku 1876, w której pisarz nazywa ja jako „mlodziutka poetke”, ona zas wierzy po ten wizerunek, choc posiada 34 lata. Perspektywa ponizsza na dlugi czas okresla sposób prezentowania sie Konopnickiej, kreowania wlasnej biografii w listach, wplywa tez jednakze na recepcje jej twórczosci, konstruowana przez mezczyzn, calkiem protekcjonalnie traktujacych debiutujaca „panienke”, okreslajacych ja jako „córeczke” wieszczów (slowa Teodora Tomasza Jeza). Magnone przywoluje teze Lacana o utracie podmiotowosci pod wplywem Innego, uzywa jej, by uzasadnic aporie w twórczosci i biografii poetki. Podmiotowosc Konopnickiej zanika pod wplywem spojrzenia krytyków, którym kierunek wyznaczyl Sienkiewicz, ale tez pod dzialaniem wiary Konopnickiej w jego slowa. Po debiucie jej podmiotowosc stopniowo sie anihiluje, Konopnicka odzyskuje ja wówczas w czasie podrózy, zas wiec w latach 1890-1910, po czym na powrót daje sie „zamknac przy gabinecie luster” (s. 78) po powrocie do panstwie, kiedy to z roli „panienki” chodzi w funkcje „narodowej wieszczki”. Pogon zbyt prawda wlasnej egzystencji nie kon- czy sie przenigdy, jak sugeruje badaczka, zamilowanie wolnosci staje sie niespelnionym marzeniem poetki. Magnone w wlasnym dazeniu do demistyfikacji nie pozwala na utrwalanie mitów otaczajacych twórczosc Konopnickiej i wyraznie w skazuje, ze pozycja wieszczki i spoleczny konsensus w sprawie naszej jej roli byl wylacznie pozorny. Rewers jubileuszu hucznie swietowanego w Galicji stanowily spory i polemiki, jakie toczono na lamach prasy katolickiej, zarzucajacej poetce bluzniercza wiare w postulaty pozytywistyczne. W prasie tej przedstawiano jej jubileusz jako „wesele poganskie”, a przed takowym przedstawieniem bronily Konopni cka pisma socjalistyczne, pozytywnie do niej nastawione i okreslajace ja jako „poetke proletariatu”. Magnone wskazuje tez, ze Konopnicka, przyjmujac role wieszczki, osuwa sie w relikt. Jej improwizacje, wyglaszane po czasie obchodów jubileuszu, w pozytywizmie odbierano ironicznie, kojarzono z nieaktualnym juz modelem poezji romantycznej. Konopnicka obwolano wieszczka pozytywizmu, w czasie wówczas gdy ideal ten spowszednial, stracil znaczenie, jakie przypisywala mu poprzednia epoka, stal sie smieszny, klócil sie z nowym decorum. Uruchomione zostaja tu wiec kolejne zwierciadla - poetki pochylajacej sie nad najubozszymi i poetki narodowej (stworzone w trakcie rewolucji 1905 roku), które utrwalaja kierunki recepcji jej twórczosci na caly wiek 20. Sama Konopnicka podejmuje funkcje wieszczki, wypelnila anachroniczny mit w ramach równie anachronicznego swiatopogladu - siega bowiem po model patriotyzmu konfidencjonalny prawicowym nacjonalistom. Wprowadza az do swojej twórczosci ideal Naszego kraju jagiellonskiej, a wiec opresyjny wobec innych nacji. Jakim sposobem notuje Magnone, Konopnicka przed chwila w roku 1905, rozpoznajac siebie w Mickiewiczu z 1848 roku, zaczela pisac o „Polsce”. Biografia i literatura splataja sie w tym miejscu na kazdym kroku, bo autorka ksiaz- ki w swój interpretacyjny pryzmat wybiera relacje poetki z dwiema córkami - Helena jak i równiez Laura. Kluczem zas sluzace do poezji i biografi jak i równiez staje sie psychoanalityczne wyparcie a takze powiazana z nia teoria histerii. Wyparcie, zdaniem Magnone, stanowi zasadniczy mechanizm dla calego pokolenia pozytywistów: „tendencja pisarzy tej epoki sluzace do samoograniczania sie, rezygnacja sposród tej czesci wlasnego czlowieczenstwa, która nie miescila sie w sztywnym zestawie gotowych sluzace do zajecia ról” (s. 124). Stosunek Konopnickiej az do córek staje sie symptomem, a wiec - jakim sposobem pisze Magnone za Lacanem - „najbardziej czulym pomieszczeniem, w którym objawia sie ukryta prawda o samemu samym” (s. 128). Konopnicka ujawnia zatem swoje kompleksy, historie, uprzedzenia - nie zaakceptowac akceptuje nie- slubnego pociechy Heleny, Laure stara sie zas odwiesc od planów aktorskich. W koncu pewna córke zamyka w osrodku dla osób umyslowo chorych, za plecami drugiej zas pisze listy do kierowników najwazniejszych teatrów na ziemiach polskich, nie cofajac sie przed szantazem, byle jedynie uniemozliwic jej angaz jak i równiez debiut. Tropów tych zagmatwanych relacji szuka Magnone po nowelistyce Konopnickiej, dla której typowe okazuja sie postacie matek zastepczych - przeznaczonych czy nianiek, brak przy niej natomiast fi gury matki wlasciwej. Magnone powoluje sie czesto na tezy Grazyny Borkowskiej czy Ewy Paczoskiej, które pisaly o pierwszym pokoleniu pozytywistek. Mangone stwierdza tez, ze Konopnicka - podobnie jak Orzeszkowa i inne pisarki z tej epoki - dokonywala identyfikacji z ojcem, odrzucala zas matke i adekwatnie z tym zalozeniem - modyfikowala wlasna biografi e (twierdzac, ze matka zmarla dosc wczesnie, gdy tylko Konopnicka byla malym dzieckiem). Magnone bada mechanizmy wypierania kobiecosci i drogi, która ona powraca - wyparcie, dokonane poprzez poetke, odradza sie w postaciach do niej zbuntowanych córek (nalezacych w optyce autorki do pokolenia, za którego rzeczniczke uznac mozna Gabriele Zapolska - zupelnie inaczej juz traktujacej kobieca seksualnosc). Jak zauwaza Magnone, w nowelistyce Konopnickiej pojawiaja sie zupel- nie inne problemy, nietypowe dla swiatopogladu pozytywistycznego - seksualnosc, ale tez ambiwalentnie przedstawiane macierzynstwo. Kobieca seksualnosc jawi sie tu jako domena masochistyczna, ciemna, obsesyjna, kobieta jest bowiem niewolnica plci, a dziecko to meska sygnatura, sposób naznaczenia damy. Magnone wnioskuje, ze u Konopnickiej kobiete pietnuje jej wlasna natura, to za posrednictwem nia dokonuje sie zniewolenie, „falliczne oznakowanie” (s. 206), jednak sama poetka przenigdy tego eksplicite nie wypowiedziala. Magnone tropi zatem u Konopnickiej derridianskie faldy jak i równiez wiaze je z cialem, piesnia i rytmem, poprzez które wyraza sie kobieca podmiotowosc, a z pania a niezgoda na meska sila, dominacje i upokorzenie. Spiew sluzy do wypowiedzenia rozpaczy i buntu, pozwala wziac glos, który w pozostalych okolicznosciach jest tlumiony. Ciag poetycki to wolnosc jak i równiez kobiecosc, przeciwienstwo wyrazenia nalezacego do mezczyzny, a wiec zniewalajacego kobiecosc. Jezyk zenski uzewnetrznia sie poprzez rytm i ton, nalezy do Semiotycznego, nie mozna go wiec wyrazic poprzez Symboliczne (uruchomione zostaja tu opozycyjne kategorie, jakie wprowadzila Julia Kristeva swej analizie jezyka poetyckiego). Elementy te ujawniaja sie wlasnie w poezji ludowej Konopnickiej, która Magnone bada, uzywajac feministycznego klucza jak i równiez odrzucajac interpretacje spoleczna. Badaczka uwaza, ze ten trend lektury utrzymywano z powodu niepokoju wobec wyrazanej podskórnie w lirykach kobiecej jak i równiez matczynej rozkoszy. To kobieta wlasnie budzi opór, wzmacnia wiec umniejszajace klucze interpretacyjne. Magnone wprowadza bardzo zdecydowanie rozróznienie, uznajac, ze jedynie w liryce ludowej Konopnicka reprezentuje kobieca perspektywe, w czasie gdy wiekszosc jej twórczosci opiera sie na meskim punkcie widzenia.

Podróze Konopnickiej i dwudziestoletni okres jej twórczosci badaczka rozpatruje w kategoriach nietzscheanskiego „wielkiego zerwania”, uznajac, ze wtedy wlasnie poetka ma najwieksza szanse na dotarcie do „prawdy wlasnej egzystencji” (s. 325). Wedlug Magnone, skandale powiazane z zachowaniem córki Heleny uwalniaja histerie samej Konopnickiej, popychaja ja do wycieczki za granice. Zgodnie z tezami Freuda i Lacana, histeria otwiera na prawde o sobie, daje srodek na dotarcie do samego siebie, tak wiec Konopnicka zwalnia sie od ról jak i równiez masek, odsuwa od bliskich, wchodzi w inna przestrzen, wybiera „zwiazek siostrzany” sposród Maria Dulebianka, która stanie sie jej dlugoletnia towarzyszka. Magnone nie bada energii tej relacji, nie skupia sie na elementach homoerotycznych (jak robil to Krzysztof Tomasik), lecz zarysowuje raczej kulturowe tlo wyboru Konopnickiej. Uznaje, ze poetka decyduje sie na ten alians, idac niejako w znaki Narcyzy Zmichowskiej, wierzac po koniecznosc odrzucenia seksualnosci jak sfery meskiej dominacji. Opresje te mozna przekreslic tu tylko poprzez wyrzeczenie sie zwiazków mesko-damskich, w tych propozycji kobieta bowiem nigdy nie pokona podrzednosci. Badaczka wiecej uwagi poswieca intelektualnym napieciom, jakie wytwarzaly sie miedzy obiema Mariami: Dulebianka, zdeklarowana feministka, próbowala wywierac sile na Konopnicka (jak w trakcie Ogólnopolskiego Zjazdu Kobiet na warszawskim rynku w 1907 roku), ponizsza jednak nie przyjela do niej pogladów (choc równoczesnie ukrywala sie ze swoimi „niefeministycznymi” gestami, np. gdy pisala do Kotarbinskiego, by odmówil angazu jej córce Laurze). Dulebianka nie tylko zapoczatkowuje teksty Konopnickiej na odmienny rodzaj zmyslowosci, ale równiez – jak sugeruje badaczka – jest wspólautorka albo pomyslodawczynia niektó- rych z nich. Klimat tego „siostrzanego zwiazku” wyraznie odcisnal sie w zbiorze Na normandzkim brzegu, wplyw Dulebianki powrócil tez w estetycznych wyobrazeniach w tomiku Italia. Magnone uklada swoja opowiesc w siec przejrzystych relacji, wyszukuje zawsze klucza osobowego, by otworzyc nim dany ciag biografii i twórczosci Konopnickiej. Rozdzial o lustrach jak i równiez odbijaniu sie w cudzym spojrzeniu rozpoczyna autorka od przywolania recenzji Henryka Sienkiewicza, problem histerii wydobywa z opisu relacji z najblizsza rodzina, czesc poswiecona podrózom i odzyskiwaniu przez Konopnicka wewnetrznej wolnosci zwiazuje z istota Marii Dulebianki, rozdzial zas o poezji ludowej polega na analizie recepcji twórczosci Konopnickiej, jakiej dokonal Boleslaw Lesmian. U Magnone te zabiegi kompozycyjne nie zaakceptowac maja jedynie charakteru efektownego chwytu, lecz sluza uporzadkowaniu olbrzymiego materialu, wyznaczaja naczelny prad refleksji. Recepcja Konopnickiej zostaje tu wykorzystana na dwa sposoby – autorka omawia najwazniejsze nurty jak i równiez tezy badawcze, ale równoczesnie sama wykracza daleko prócz nie. Przywoluje dotychczasowe ustalenia wlasciwie tylko po to, by ruszyc w wlasna strone, podjac daleka, calkowicie inna interpretacje twórczo- sci poetki, by umiescic ja w zakresie dyskursu feministycznego. Psychoanaliza stanowi dla niej narzedzie otwierajace na nowe odczytania, za pomoca tez Freuda, Bachelarda i Lacana, Magnone wprowadza twórczosc Konopnickiej w gest, wyrywa ja ze skostnialych odczytan siegajacych z jednej strony pozytywizmu, z drugiej zas lat piecdziesiatych jak i równiez jezyka marksistowskiego. Wybiera równiez takie teksty, które krytyka wczesniej traktowala dosc powierzchownie, nie zaakceptowac pasowaly bowiem az do obu podstawowych etykiet – poezji ludowej i narodowej. Konopnicka w interpretacji Magnone zyskuje wiec nowe oblicze. Oczywiscie, mozna zarzucic badaczce uproszczenia (przekonanie, ze w zbiorowej swiadomosci Konopnicka pojawia sie jako autorka Roty i O krasnoludkach i sierotce Marysi), wydaje sie jednak, ze dobrze udalo jej sie wywa- istnien ton, nie popadac po „dyskurs homobiograficzny”, a równoczesnie wskazac kulturowe tabu, jakie przelamywala Konopnicka. Analizujac w nowo twórczosc Konopnickiej, Magnone dokonuje tez przewartosciowan w ogladzie pozytywizmu – autorka podaza za takimi badaczkami, jak Paczoska, Kraskowska lub przede wszystkim Borkowska, jak i równiez dochodzi do wniosku, ze autorki tej epoki zostaly niewolnikami meskiego dyskursu z wlasnej woli. Pozytywizm za posrednictwem nia widziany staje sie wiec epoka oparta w dialektyce przyjmowania i odrzucania meskiej perspektywy i meskiej hierarchii wartosci. Uklad akceptowany w mlodosci przez Orzeszkowa lub Konopnicka, z czasem jednak zaczal im doskwierac, obie ponad niego wyro sly, staraly sie sposród niego wyzwolic. Dla krajowej krytyki feministycznej naturalnie owe próby odrzucenia przyjetego wraz z koniecznosci paradygmatu kultury konstytuuja najbardziej interesujacy material sluzace do refleksji badawczej, i faktycznie tez czyni Magnone, poszukujac potwierdzenia dla swoich intuicji, dotyczacych Konopnickiej, w powiesciach Orzeszkowej i Zapolskiej, korespondencjach intelektualistów z epoki, natomiast nawet w Lalce i Emancypantkach Prusa (zestawia Konopnicka raz to z Wokulskim, raz z Madzia Brzeska czy Karolina Latter) i artykulach programowych Lesmiana. Z powodu zarliwosci swego wywodu badaczka sama wpada po pulapke, jaka zastawila w innych krytyków Konopnickiej. Uznajac wszystkie pozosta- le watki interpretacyjne za maski, wlasna wlasna interpretacje czyni maska kolejna, gdyz tak jak jej poprzednicy zamyka Konopnicka po jednej interpretacji. Jesli aczkolwiek wczesniej wieziono poetke przy schemacie patriotycznym czy ludowym (co tutaj okresla sie mianem falszywych dyskursów), Magnone wpisuje ja w zespól przekonan feministyczny. Jednoczesnie zas przy dosc niebezpieczny sposób, za pomoca psychoanalizy, podwaza decyzje samej Konopnickiej i uznane przez nia systemy wartosci, przekresla tez jej „niefeministyczny” dorobek, uznajac go zbyt nieszczery, za wynik opresji, nieswiadomego poddawania sie lustrom. Trzeba pamietac przeciez, iz poetka odzegnywala sie od feminizmu, nie czula sie powiazana z ruchem, goraco popieranym przez Dulebianke, w tej chwili zas wlasnie te perspektywe sie jej narzuca jako glówny klucz interpretacyjny. To wszystko natomiast, co sama Konopnicka uwazala w swojej twórczosci za wartosciowe, innymi slowy watki patriotyczne, w robocie Magnone albo nie maja znaczenia, albo widziane beda jako wynik niechetnego poddawania sie oczekiwaniom spolecznym. lustra lódz lagiewnicka W dzisiejszej humanistyce trudno komunikowac cos nowego, wazniejsze wydaje sie to, jak sie mówi, jakich narzedzi sie uzywa. Uznac wiec wolno, ze zastosowanie krytyki feministycznej do interpretacji Konopnickiej zapewnia ciekawe rezultaty, wzbogaca wiedze o niej (ale nie zaakceptowac zastepuje dotychczasowych ustalen), uruchamia nowe konteksty, czyniac sposród Konopnickiej poetke nowoczesna.
Delen op Hyves







Typ de code uit het plaatje hierboven over. Zo houden we spammers tegen
Smile Wink Cool Razz Confused Shocked Huilen redface

Er zijn nog geen reacties op dit bericht, dus zorg dat je de eerste bent!


Jouw reisweblog?

.shareyourstory.nl

Wat is jouw allerbeste foto? Deel hem nu op MyBestShot.com

Mailinglist

Houd me op de hoogte van Luke's nieuwe berichten!


Geef Luke meer ruimte!

Fotoruimte Het ideale cadeau voor de reiziger: meer ruimte voor foto's! Al vanaf € 9,95! Geef Luke extra ruimte!